set no. 3 - z przekazem poetyckim :)
now that's a fucking love poetry! by dagna-f
Polecam ten krótki wierszyk, który umieściłam w secie, jest naprawdę...hmm...uroczy ;)))
A dzisiejszy set taki ubogi w dodatki, bo postanowiłam skupić się na głównym przekazie. Mam nadzieję, że jest on jasny, a dla tych, którzy nie wiedzą jeszcze o co chodzi, daję małą wskazówke - zwróćcie uwagę na celowy brak majtek w tej kompozycji ;))
Pozdrawiam moich wszystkich 0 fanów ;)
daga 2010-09-19 15:50:29
skomentuj (0)
set no.2









Kolejne cudo, które udało mi się stworzyć - tym razem bazą był gorset z top shopu. Bardzo polubiłam przykrótkie topy i gorsety tego lata! Są naprawdę świetne, ale trzeba pamiętać, że można je jedynie założyć, gdy ma się nienagannie płaski brzuch - inaczej wygląda to raczej słabo i żałośnie.
Całkiem niedawno miałam podobny przykład, gdy na wyjeździe studenckim jedna moja koleżanka postanowiła w góry! wybrać się w górze od kostiumu kąpielowego. Niestety dla niej było to fatalne rozwiązanie, bo z brzucha zwisały jej zwały tłuszczu i dzięki temu dała nam kolejny powód do nabijania się z niej - no cóż, trzeba mieć czasem trochę samokrytycyzmu. Co innego taki kostium na basenie ( bo wiadomo, że nie ma innej alternatywy, a w jednoczęściowym wcale niekoniecznie wygląda się lepiej ) a co innego w górach, kiedy normalni ludzie po prostu ubierają koszulki ;)
No także wniosek na dziś - patrzmy na siebie częściej w lustrze :) i dostosowujmy naszą garderobę do naszej figury - generalnie w obecnych czasach wybór ubrań jest tak ogromny, że każdy znajdzie coś dla siebie ;)
buziaki
d.
daga 2010-09-18 12:00:54
skomentuj (0)
set no.1 na blogu
50lecie frycza? by Dagna
Będę tu wrzucała moje sety z polyvore.com, bo widze, ze mozna :)
o to moja pierwsza propozycja stworzona niedawno - motywem przewodnim jest prosta elegancja, bo taka elegancje najbardziej lubie i cenie - najwazniejsza sukienka, tez w miare nieskomplikowana i do tego minimum dodatkow - zdecydowanie wychodze z założenia, ze im mniej tym wiecej! to chyba jest rowniez główne motto angeliny jolie, bo zawsze gdy ja widze, stosuje sie ona do tej zasady, za co ja podziwiam - uwazam, ze kobiete powinna zdobic uroda, a nie tysiac blyskotek - dobrze skrojona sukienka i proste, acz ciekawe buty to 100% sukcesu jesli chodzi o takie formalne, wizytowe stroje :)
buziaki
daga 2010-09-17 13:53:45
skomentuj (0)
ła, ale jestem nabąblona winem
I właśnie po to stworzyłam tego bloga, żeby w sytuacji, gdy się napiję za dużo wina bieszczady, móc tu wypisać wszystkie swoje żale, a więc mam żal do świata o to, że:
1. mam za duży nos!
2. mam za dobry gust jeśli chodzi o ubieranie i nikt tego nie docenia, tylko traktuje mnie jak freak'a
3. uwielbiam kristen stewart, a wszyscy mysla, ze to przez twilight, a to nie prawda, bo przez twilight tylko albo az o niej uslyszalam
4. mam dosc jednego chlopaka - mocno mnie denerwuje i w ogole nie wiem, o co mu chodzi
5. wiecie, że backstreet boys maja wiece hitow, niz i want it that way
6. dlaczego tylko chlopaki tancza uklad na wetlinie - dziewczyny tez chca i zrobia to tak mega sexy, ze opadna wam szczeki!
7. dlaczego wszystkim sie podobam, a to tylko takie bezsensowne gadanie?
8. farba, ktora nalozylam na wlosy w pazdzierniku '09 ( farba na 24 mycia ) do dzis nie chce mi zejsc z wlosow?!
9. uwielbiam jesc i zaczynam od tego powoli tyc
10. skladniki do sushi sa calkiem drogie
11. nie mam kota, choc nie wiem, czy chcialabym go miec
12. nie mam kasy na takie super buty, ktore sobie wypatrzylam - wygladalabym w nich meeega, ale nie mam kasy, kuuuurde....
13. windsurfingu nie mozna trenowac caly rok, szczegolnie z takimi mega sexi instruktorami jak jarek&cudny
14. jeszcze nie ma zimy, zebym mogla pojezdzic na nartach
15. mam egzamin z rynkow finansowych - na ch** mi one?
16. moja siostra po wetlinie ma zlasowany mozg i stala sie pijaczka
17. musze brac udzial w jakichs mega-do-dupy wyborach, choc mnie to wcale nie interesuje, bo chcialabym sie zajac wylacznie muzyką i moda
18. brad pitt dzwoni do mnie, wtedy kiedy jestem w łozko z jonhnym deppem - brad, to naprawde irytujace, mowilam Ci, ze miedzy pewnymi godzinami mam WAZNE SPOTKANIA BIZNESOWE i nie moge Ci poswiecic ani chwili, ale potem jestem cala Twoja :D
.
.
.
.
.
ahhhh, pisanie po pijaku jest cudne - bede to kiedys kontynuowac, a na razie chyba wydrukuje sobie te moje zlote mysli i wkleje do pamietnika, bo sa naprawde mistrzowskie!
buziaki i dobranoc
daaaaaaga, a raczej lady daga ;)
daga 2010-09-12 00:03:03
skomentuj (1)
dawno mnie znowu nie było
kurde, mam naprawdę słabe ratio, jeśli chodzi o umieszczanie notek na blogu, dupadupadupa!
jest wrzesień, mam mało czasu, choć nigdzie nie wyjeżdżam... ale wisi nade mną straszny, potworny, przerażający egzamin z rynków finansowych :((( i przez to niby się nie uczę, ale nie robię też nic ciekawego, bo mi głupio, bo powinnam się uczyć - żal...
w każdym razie założyłam pamiętnik papierowy ok. 4 dni temu i na razie tam wpisuję ważne rzeczy - generalnie jest on lepszy od komputerowego, bo piszę tam naprawdę WSZYSTKO
tutaj jednak mam wrażenie, że ktoś z moich znajomych odnajdzie tego bloga i będzie miał ze mnie niezłą polewkę :/
także tyle teraz, lece jeść - dziś ryż z pieczonymi jabłkami - yammmi!
d.
daga 2010-09-10 15:02:34
skomentuj (0)
W góry!!
Ale się cieszę, w końcu na narty! W takim razie przerwa w blogowaniu, chyba ze uda mi sie odnalezc internet w górach ;)
Pozdrawiam!!
daga 2010-02-05 23:43:37
skomentuj (0)
Poszukiwanie własnego stylu
Ponieważ zaczęłam już nawiązywać trochę do szeroko rozumianego pojęcia styl, to chciałabym kontynuować ten temat.
Będąc w liceum zawsze myślałam, że umiem jakoś tam siebie wyrażac i pokazywać swoją postawą i wyglądem, jaki mam generalnie sposób na życie. Jednak tak naprawdę dopiero z perspektywy czasu odkryłam, że byłam "każdym" tzn. naprawdę niczym, ale to niczym się nie wyróżniałam.
Gdy była moda na leginsy pod sukienkę, nosiłam leginsy, jak była moda na wielkie kolczyki, nosiłam wielkie kolczyki - po prostu kupowałam w sklepie, to co często widziałam na ulicy i w miarę mi się podobało. To samo odnosiło się do muzyki - słuchałam tego, co było najwygodniejsze - tzn. najbardziej dostępne, samo wchodziło w ucho i zmuszało cię do polubienia.
Może tylko moje poglądy na świat były bardziej niezależne, ale i tak nie umiałam ich zbyt głośno wyrażać - to niestety nadal się nie zmieniło...
Dopiero niedawno, nie wiem, co było tym głównym impulsem, postanowiłam coś z tym zrobić, postanowiłam dłużej nie ściskać się w tej masce, którą tam kiedyś przybrałam, aby każdemu się przypodobać. Chyba zaczęło się od muzyki - i tu właśnie pierwsze skrzypce odgrywa Paramore! To właśnie dzięki tej muzyce, która teraz ( dla mnie niestety ) robi się coraz bardziej popularna, odkryłam inne podejście do świata i mimo że wiele osób twierdzi, że od tego czasu zaczęłam wyglądać jak gimnazjalistka, to naprawdę mi to nie przeszkadza, bo jeśli dzięki temu mogę się czuć prawdziwą osobą, to czemu nie? Może jeszcze nie dojrzałam wystarczająco do tego, żeby wyglądać i zachowywać się adekwatnie do wieku oraz mieć takie zainteresowania...
Temat będę kontynuować, ale teraz muszę pędzić do domu, a potem na spotkanie, także pozdrawiam te dwie osoby, które może tu zajrzą :P ;)
i jeszcze zdjęcie na koniec, bo było o Paramore
daga 2010-02-04 13:07:56
skomentuj (0)